Przerzucam się z tego bloga na: wedarkprincessme.tumblr.com
sobota, 21 lutego 2015
poniedziałek, 16 lutego 2015
Od wczoraj się odchudzam i ćwiczę! Zrobiłam dziś 30 brzuszków, 50 przysiadów, 15 pompek przy ścianie i przysiad przy ścianie przez 50sekund . I zjadłam dziś pół słodkiej bułki, parówkę i kromkę chleba z masłem. Czuję, że jutro będę miała zakwasy haha. Ale co tam. Postaram się wytrwać ten miesiąc! Jak efekty nie będą wystarczające to następny miesiąć będę ćwiczyć.
piątek, 13 lutego 2015
środa, 11 lutego 2015
Boję się dziś zamknąć oczy. Boję się, że zobaczę Cię we śnie, że będę myśleć o tym co dziś się dowiedziałam. Nie wiem czy to prawda. Chyba tak. Dzięki. Naprawdzę dzięki. Ja TYLKO Cię pokochałam, a ty mnie znienawidziłeś. To nic. Naprawdę. Ale wiesz. Nie zdziw się jeżeli nie zobaczysz mnie za tydzień w szkole. Teraz wiem, że ty jesteś chory i do piątku Cię nie będzie. A może od poniedziałku ja będę chora, ale inaczej. Na zawsze. Cóż… chcesz żebym dała Ci spokój. To chyba będzie najlepsze rozwiązanie. Wiesz. Nie będziesz musiał już patrzec na twarz osoby, która pokochała Cię całym sercem, całkowicie się Tobie oddała, a ty ją znienawidziłeś. Mam nadzieję, że poczujesz się lepiej jak mnie już nie będzie. Spełniam Twoją prośbę.
Wiecie jak to jest marzyć o śmierci, otwierać oczy kaźdego kolejnego dnia i płakać, płakać do samego wieczora dlatego, że znów stchórzyłeś? Dalej żyjesz, bo boisz się to zrobić. Chcesz, ale się boisz. Czujesz się jak gówno, nic nie potrafisz. Chcesz to zakończyć. Myślisz, że to najlepsze rozwiązanie, ale jednak nie, bo boisz się to zrobić. I ryczysz. Ryczysz tak całymi miesiącami. Nie wiecie, nie wiecie co wtedy czułam… marzyłam o tym żeby nie otworzyć oczu następnego dnia. Nigdy tego nie zrozumiecie…
W jednej ręce trzymam Sobie żyletke i
przysięgam, że zrobie tylko jedno
nacięcię, głębokie nie będzie. Ostry metal dotyka mej dłoni, to moje nerwy ukoi. Krew ciurkiem spływa, ścieżkę wyznacza, aż w końcu do zlewu wpada. Nic to nie dało, ranę pogłębiłam i ścieżka w rwącą rzekę się zmieniła, a na jej końcu spływający do zlewu wodospad. Wszystkie smutki, ból i zmartwienia odchodzą w nie pamięć. Kiedy w końcu rana przestaje krwawić, obmywam delikatnie wodą i użalam się nad Sobą. Miałam być silna, miałam walczyć. Ale nie mam dla kogo w tym świecie pełnym nienawiśći, nie ma odrobiny prawdy. Nie chcę tu żyć, nie chcę tu być. Chcę znaleźć swe miejsce, być blisko Ciebie.
wtorek, 10 lutego 2015
niedziela, 8 lutego 2015
Są rzeczy, których do końca życia nie zapomnę. Na przykład to kiedy ostatni raz zobaczyłam moją prababcię. Zawsse kiedy Sobie o tym przypominam ryczę. Ile ja miałam wtedy lat? Może z osiem… pamiętam jak byliśmy wtedy w szpitalu, a jak dziwnie się czułam. Miałam ochotę się rozpłakać. Nie wiedziałam jeszcze wtedy czemu. Pamiętam jak weszliśmy do sali i moja babcia leżała taka smutna, a jak tylko mnie zobaczyła, to wypowiedziała moje imię i się tak do mnie uśmiechnęła. Jejku. Wtedy poczułam się tak dziwnie. Bo ona naprawdę cieszyła się, że mnie zobaczyła, nie udawała jak większość. Wtedy poczułam się… potrzebna? Byłam szczęśliwa, bo dzięki mnie się uśmiechnęła. A pare dni później? Cóż… umarła. Kochałam ją, byłam z nią tak bardzo powiązana. Wiele osób w ciągu mojego 14 letniego życia umarło, ale tylko za nią do dziś płaczę. Była wspaniałą osobą, spędzałam z nią najwięcej czasu, więcej niż z mamą, bo ona była zajęta pracą etc. Tęsknię za nią tak bardzo mocno. Wydawało mi się, że tylko ona mnie rozumiała. Może i jak byłam mała to nie miałam jakiś mega problemów, ale jej zawsze mogłam z wszystkiego się zwierzyć. Jej tylko ufałam. Nie ufam moim rodzicom, staram się unikać rozmawiania z nimi. Teraz mam dwie przyjaciółki z którymi mogę o tym wszystkim rozmawiać. One mnie zrozumieją i nie zaczną mówić o tym, że one mają większe problemy, a jakoś Sobie radzą i nie chcą słuchać mojego żalenia się. One takie nie są. Je mogę nawzać swoimi przyjaciółkami. Ale to nie jest to samo. Ale zawsze coś, to cud, że na tym świecie są jeszcze tacy ludzie jak one. Mam ogromne szczęście, mam chociaż je dwie…
piątek, 6 lutego 2015
Bosh przeczytałam całą książkę Dary Anioła - Miasto Szkła i słuchałam przy tym smutnych piosenek 1D. Jeju ryczę, nie zasnę już. Bardzo przeżywam tą trylogię. W pewnym sensie Jace przypomina mnie. Mnie taką jaką byłam kiedyś, a teraz jestem taka po części. Jeszcze napisałam takiegi jednego tweeta i moja przyjaciółka pomyślała, że chodzi o nią. Nawet przez sekundę nie miałam jej na myśki. Jestem beznadziejna. Nieświadomie ranię wszystkich wokoło. A najbardziej Siebie, okropnie się z tym czuję jak inni mówią mi jak to ja ich ranię, że to wszystko przeze mnie. Kilka dni temu miałam ochotę z takiego właśnie powodu podciąć Sobie żyły, ale obiecałam. Nie mogę …