Kocham tą piosenkę.
„ Pozwól Jej Odejść
Potrzebujesz światła dopiero gdy przygasa
Tęsknisz za słońcem dopiero gdy zaczyna padać
śnieg
Rozpoznajesz miłość dopiero gdy pozwalasz jej
odejść
Wiesz, że byłeś wysoko dopiero gdy upadłeś
Nienawidzisz drogi dopiero gdy tęsknisz za
domem
Rozpoznajesz miłość dopiero gdy pozwoliłeś jej
odejść
I pozwalasz jej odejść
Patrzysz na dno szklanki
Marzysz, że pewnego dnia sprawisz , że sen
będzie trwał
Marzenia przychodzą wolno a uciekają tak
szybko
Widzisz ją gdy zamykasz oczy
Może pewnego dnia zrozumiesz dlaczego
Wszystko czego dotkniesz umiera
Ale potrzebujesz światła dopiero gdy przygasa
Tęsknisz za słońcem dopiero gdy zaczyna padać
śnieg
Rozpoznajesz miłość dopiero gdy pozwalasz jej
odejść
Wiesz, że byłeś wysoko dopiero gdy upadłeś
Nienawidzisz drogi dopiero gdy tęsknisz za
domem
Rozpoznajesz miłość dopiero gdy pozwoliłeś jej
odejść
Po ciemku patrzysz w sufit
Wciąż czujesz tę samą pustkę w sercu
Miłość przychodzi wolno a ucieka tak szybko
Widzisz ją gdy zasypiasz
Ale nie możesz jej dotknąć ani zatrzymać
Ponieważ kochałeś ją zbyt mocno
I zabrnąłeś zbyt daleko
Potrzebujesz światła dopiero gdy przygasa
Tęsknisz za słońcem dopiero gdy zaczyna padać
śnieg
Rozpoznajesz miłość dopiero gdy pozwalasz jej
odejść
Wiesz, że byłeś wysoko dopiero gdy upadłeś
Nienawidzisz drogi dopiero gdy tęsknisz za
domem
Rozpoznajesz miłość dopiero gdy pozwoliłeś jej
odejść
I pozwalasz jej odejść
I pozwalasz jej odejść
I pozwolisz jej odejść
Bo potrzebujesz światła dopiero gdy przygasa
Tęsknisz za słońcem dopiero gdy zaczyna padać
śnieg
Rozpoznajesz miłość dopiero gdy pozwalasz jej
odejść
Wiesz, że byłeś wysoko dopiero gdy upadłeś
Nienawidzisz drogi dopiero gdy tęsknisz za
domem
Rozpoznajesz miłość dopiero gdy pozwoliłeś jej
odejść
I pozwalasz jej odejść "
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz