Sylwester był mega, super… ale chcę dziś napisać o czymś innym, bo parę dni temu się samookaleczałam… wytrzymałam te 3-4 miesiące i musiałam, nie wiem czemu, ale czułam po prostu, że muszę to zrobić, nie mogłam już wytrzymać. I co? Teraz wdało mi się zakażenie i jeszcze wczoraj oderwał mi się strup i ciągle leci mi z tego krew. Myślałam, że się załamię tak jak za pierwszym razem, ale jednak jestem z siebie dumna, że wytrzymałam bez tego 4 miesiące, a niektórzy ledwo wytrzymują tydzień czy dwa więc… staram się już tego nie robić, ale jak zrobi się to raz, to powstrzymanie się gdy ma się ochotę na kolejny raz jest trudne. Zwłaszcza, że nie boisz się już tego robić. Ehh… staram się jak tylko mogę.
Ten rok chyba będzie jeszcze gorszy od poprzedniego, bo chcę w końcu powiedzieć chłopakowi, który mi się podoba co do niego czuję, ale się boję. Wiem, że on mnie odrzuci i boję się, bo gdyby tak się stało, to ja się potnę i to jeszcze mocniej niż za pierwszym razem. A za pierwszym razem pocięłam się z tęsknoty za nim, przez moje koleżanki… To nie tak, że ja przez niego się tnę, wtedy to było bardziej przez te moje problemy jakie mam w szkole. Ja przez niego bym… nie wiem czy bym się przez niego pocięła, bo obiecałam ( tak jakby ) sobie, że jak on powie mi „ Spierdalaj " to się potnę, a jednak on mi tak powiedział, a jakoś zbytnio mnie te słowa mnie ruszyły… Kurde chcę wiedzieć jak on by zareagował, boję się mu powiedzieć. Zwłaszcza, że miałam pewien sen, a moje sny czasami się spełniają, zwłaszcza te związane z nim, ale tylko te w których go widzę, a jak z nim rozmawiam czy coś, to takie sny się nie spełniały… Miałam sen o tym, że ja mu nie powiedziałam, ale on od kogoś się dowiedział, że go kocham i powiedział „ Ja z 12 latką hahahah chyba ją coś pojebało ". Mam 13 lat, ale w tym śnie tak było. Dziwne. Chyba, że to dlatego mi się przyśniło, bo ja sobie wmawiam wszystko co najgorsze… Może on tak nie zareaguje, może stanie się dla mnie jakiś miły czy coś… Nie wiem, naprawdę nic nie wiem. Chcę wiedzieć, ale w ogóle jak mam z nim pogadać skoro w szkole on przede mną ucieka, a po szkole ostatnio prawie go nie widuję…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz