Oesu ja chcę schudnąć. Mam prawie 14 lat, ważę 62kg i mam 161cm wzrostu to już lekka nadwaga… niedobrze się z tym czuję. Chciałabym ważyć tak gdzieś 55kg. Eww… myślałam ( a to głupie, bo normalnie zawsze mówiłam, że to złe! ) o głodówce. Spróbuję jeść mniej niż normalnie np. Jak jem na kolacje 2 parówki, to będę jeść jedną albo jedną i pół. Obiadów prawie nigdy nie jem. A na śniadanie jem przeważnie jedną albo pół kanapki. Tylko pomiędzy tym jem dużo słodyczy albo chipsy czy coś i chcę ten syf ograniczyć, ale jakoś brakuje mi motywacji i z jednej strony boję się, że jak schudnę, będę mogła mieć znów anoreksję… Od jutra spróbuję się ogarnąć. Są takie dni kiedy jem mniej, a potem zaraz więcej… To zależy też trochę od mojego humoru. A w szkole to nawet jak mam lekcje od 8 do 15 nic nie jem. Czasami tak strasznie boli mnie brzuch i czuję, że zaraz zemdleję, ale i tak nic nie zjem. Podobno przy odchudzaniu pomaga jedzenie jednego jabłka dziennie. Ja tak robię. I nie wiem czemu, ale jak zjem jabłko, to może głupie, ale lepiej się czuję hah. No to będę codziennie Sobie pisać tu na blogu co i ile jadłam. Za jakieś dwa tygodnie zobaczę czy coś z tego wyszło. Życzcie mi powodzenia, bo bardzo się przyda.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz