Jakie to głupie! Wszystkie moje koleżanki tak bardzo płakały jak się nieszczęśliwie zakochały, ja kiedyś też, ale teraz nie mogę… Jest mi bardzo smutno, ale nie mogę się rozpłakać, tylko muszę to jak już wymuszać. Czasem to pomaga. A może będzie dobrze? Oby, mam nadzieję. Może to jakiś znak. Pfff. Ta jasne. Ale w sumie kocham go tak bardzo mocno, a coś mówi mi żebym nie płakała i tak naprawdę częściej jestem dzięki niemu szczęśliwa niż smutna. Czasami jestem smutna, ale tylko dlatego, że bardzo za nim tęsknię. A może ja tak naprawdę go nie kocham tylko tęsknię za nim jako tym kochanym przyjacielem? Hmm…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz