Strony

czwartek, 11 grudnia 2014

Ojejku! *,*

Poszłam się przejść z przyjaciółką i zobaczyłyśmy takiego biednego, skulonego szczeniaczka na chodniku i później on za nami szedł całą drogę. ( ugryzł mnie 2 razy i ciągle szczekał i warczał ) . Ale po prostu chciał się bawić. Nam było go trochę szkoda, bo chyba był bezdomny i później go nakarmiłyśmy. A potem zgubiłyśmy, bo poszedł gdzieś za kimś. Ale jejku jaki on był śliczny, słodziaśny i w ogóle! Szkoda, że nie zrobiłam mu zdjęcia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz