Strony

piątek, 19 grudnia 2014

Wieczorne przemyślenia

To w pewnym sensie jest niesamowite, że jeszcze przed wakacjami byłam całkowicie inną osobą. Starałam się pomagać ludziom, którzy mieli problemy takie jak np cięcie się i pomogłam 3 osobom pozbyć się tego nałogu. Myślałam ciągle tylko pozytywnie, ale nie za dużo, nie przejmowałam się tym co może się stać, cieszyłam się chwilą. A teraz stałam się poważniejsza niż kiedyś, sama wpadłam w to gówno, ale zrobiłam to tylko jeden raz. Jeden raz i 3 dłuuugie kreski. Więcej tego nie zrobię, nie chcę. Ciągle się tak nad sobą użalam o matko… wkurza mnie mój charakter, to jak się zmieniłam. Wiedziałam, że to nadejdzie i znów będę miała doła. Czułam to. Ale kiedy ja teraz z tego wyjdę? Ostatnio to trwało rok, a może nawet dłużej. Zastanawiałam się kiedyś czy to może być depresja, ale to jest podobno jeszcze gorsze… nie chcę tego doznać. W ogóle u mnie w szkole jest taka dziewczyna, która przez aska ma depresje, bo inni ją tam tak hejtowali i w ogóle, mnie tam też czasem hejtują. Każdego, w końcu to ask, ale jak można się przejmować hejtami z anonima? Zwłaszcza, że nie wiesz kto cię hejtuje. Ja mam tak, że niektórymi hejtami się przejmuję, a niektórymi nie, zależy od kogo one są. Wszystkie te od anonima na asku pff… mam w [CENZURA] . Ale szkoda mi tej dziewczyny. Biedna … Kurcze, ale mi się chce spać, ale nie pójdę jeszcze, bo jutro rano wstane. Chociaż ja przeważnie chodzę spać po 23:30 i budzę się czasami nawet po 6. Jutro moi rodzice z bratem jadą do swoich chrześniaków. I pytali czy jadę z nimi. Zdziwiłam się, bo przecież nigdy nie miałam wyjścia i zawsze musiałam z nimi jeździć. Powiedziałam im, że nie jadę, bo co ja tam będę robić? Nudzić się. Bo albo mam za stare albo za młode rodzeństwo żeby złapać z nimk jakiś dobdy kontakt. Dzieciaki by mnie wykończyły, a nudne rozmowy ze starszymi, to już całkiem. Będę miała jutro wolną chatę przez około 5 godzin. Może zaproszę moją bff. Może obejrzymy wspólnie jakiś film. Hmm… Albo po prostu będę siedzieć sama. Lubię sama siedzieć. Pomyśleć i w ogóle. Dobra kończę chyba już, bo jak piszę, to mnie muli hehe

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz