Strony

piątek, 12 grudnia 2014

Wpis 23

Dobry wieczór. Ehh jak ja nie lubię piątków. Dziś miałam ochrzan na chemii. Przez co? Inni powiedzieli, że ja napisałam kartkówkę i jej nie oddałam, a tak naprawdę nie było mnie tego dnia w szkole. Facet oczywiście mi nie uwierzył i musiałam się tłumaczyć. Sprawdził potem w e-dzienniku czy byłam no i nie było mnie wtedy i mi uwierzył. Gadałam z nim potem jeszcze chwilę i okazało się, że on nie jest taki zły. On jest nawet ok. Miałam ochrzan na wf-ie i to nie mały… w poniedziałek mam basen. Oczywiste, że nie będę pływać. Przecież ja boję się wody. A tam ta tak na mnie krzyczała.

                       Rodzice

Wielu z was chciałoby żeby wasi rodzice się wami nie przejmowali i w ogóle. Taka właśnie jest moja mama. Jakiś czas temu, nie pamiętam już kiedy straciłam do niej zaufanie i przestałam z nią rozmawiać. Dlaczego? Powiedziałam jej o moich problemach w szkole, a ona zaczęła gadać, że to wszystko moja wina, że jestem taka głupia i nikt mnie nie lubi, że mam być jak inni, a nie sobą, zaczęła gadać, że ja nie pasuje do świata i nikt mnie tu nie lubi i to wszystko moja wina, a ona nic na to nie poradzi, że taka jestem. Okej moja mama miała trudne dzieciństwo, ale to znaczy, że powinna o mnie zadbać, zrobić coś bym mogła dobrze wspominać moje dzieciństwo. Ale jednak myliłam się. Czasami czuję, że moja mama chce żebym poczuła się tak jak ona kiedyś. Ma na mnie po prostu wyjebane. Rzadko z nią rozmawiam, a jak już rozmawiam, to się kłócimy. Czasami zdarzy się normalnie porozmawiać, ale to naprawdę rzadkość. A co jeśli chodzi o mojego tatę? Hmm… on jest nadopiekuńczy, kocha mnie, chce dla mnie jak najlepiej, ale rzadko bywa w domu. No bo pracuje. Dziś, jutro i po jutrze będzie w domu. To dobrze. On przeważnie wraca tylko na noc i o świcie jedzie do pracy. Ehh… to, że moja mama ma mnie gdzieś ma swoje plusy, bo mogę sobie wychodzić z domu i wracać o której chcę. Ale ostatnio poszłam po szkole do koleżanki, a jak wróciłam to moja mama była wkurzona i dopytywała się co ja tam robiłam i w ogóle, a ja zachowałam się trochę chamsko… no i powiedziałam, że to moje życie żeby się nie interesowała i na końcu dodałam a co może mi zabronisz? A ona nic nie odpowiedziała. Często mam wyrzuty sumienia za to co mówię i jak się zachowuję, ale ja najpierw robię, a potem myślę.

Ehhh ten dzień nie był zły. Znaczy w szkole nie było za fajnie, ale po szkole było ok. Nawet. Siedziałam i pisałam prawie cały dzień z kolegą, a później poszłam na kompa pograć w simsy. Nudy nie ma co pisać. Za bardzo o tym dniu. Jak na razie to chyba tyle. Nudno dziś było i to był taki nienajgorszy, ale też nienajlepszy dzień. Jak pojawiły się jakieś błędy w notce, to przepraszam!

Papa ;**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz