Strony

środa, 10 grudnia 2014

Wpis 14

Dlaczego akurat ją to spotkało? Jej na nim nie zależy, ona ma kogoś innego a jednak zawsze to musi być związane z nią, a nie ze mną. Zazdroszczę jej tak bardzo, bo ja spieprzyłam i wiem, że moje ' relacje ' z nim nie bedą już nigdy takie jak kiedyś. W ogóle nie widziałam go już chyba tydzień albo i dłużej. Najlepsze rzeczy spotykają nas wtedy gdy się ich wcale nie spodziewamy ……… kurde ile ja bym dała za to żeby on wpadł na mnie i potraktował mnie tak jak ją. Ale nawet gdyby wpadł, to dla mnie by taki nie był. Chce mi się płakać. Bo zawsze wszystko spieprzę. I jeszcze zamiast następnym razem zrobić inaczej popełniam za każdym razem ten sam błąd. To wszystko moja wina . Mówię tak do Siebie każdego dnia. Każdego pieprzonego dnia gdy stanie się coś co mnie zrani. To nie przez innych, tylko przeze mnie. Przez to jaka ja jestem. Myślę i myślę. Nie porozmawiam z nim, on nie obdaruje mnie już tym swoim słodkim uśmiechem, on nie spojrzy już na mnie. On… no właśnie
Straciłam go. Straciłam go i tę przyjaźń z dzieciństwa. Która znaczyła dla mnie więcej niż on myślał. Tak właśnie było. Ale teraz on ma swoje życie, swoich przyjaciół, swoją paczkę i nie wiem tego, ale myślę, że nie chce wracać do dawnych przyjaźni. Nie zdziwiłabym się gdyby nie chciał się już ze mną zadawać, bo ja jestem nikim, a on jest dla mnie wszysykim. Dlatego chcę temu dać już spokój. Ale już od dawna męczą mnie myśli typu : „ Co by było gdyby… " . Naprawdę chcę wiedzieć, ale wiem, że już się nie dowiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz