Strony

środa, 10 grudnia 2014

Wpis 10

Nie chcę być smutna 24h, ale jak stanie się coś co sprawi, że taka się poczuję to nie mogę nic na to poradzić. Dziś jeszcze zostałam w domu. Wiadomo, że tak naprawdę nie jestem już chora tylko nie poszłam, bo nie chciałam go zobaczyć. A tak naprawdę chcę go zobaczyć. Ale bałam się. W cholerę … Ehh nie mam dziś co robić. Znów będę siedzieć zamknięta w pokoju i słuchać 1D i LM. Kocham muzykę, bo ona nigdy mnie nie opuszcza, zawsze jest przy mnie gdy jej potrzebuję. To nie tak, że teraz jest mi smutno. Po prostu mi nudno … i emm… dobra jest mi trochę smutno, bo go dziś nie zobaczę. Mogłam przecież iść do szkoły, ale nie. Boli mnie to, że on mnie tak unika. Ale co ja mogę na to poradzić? Nikt i nic no chyba że on sam nie może tego zmienić. Mam nadzieję, że kiedyś wszystko między nami się ułoży, ale muszę być cierpliwa, bo na razie nic ku temu nie zmierza. Hmm zostaje mi tylko żyletka. Byłam taką idiotką, że to zrobiłam i bardzo żałuję. Do końca życia będę nosić nie małe i bardzo widoczne blizny na lewej ręce. Ugh. Głupia ja. Patrzę na moją rękę i przypomina mi się wszystko co najgorsze ae staram się nie patrzeć na to z tej perspektywy. Cieszę się, że nie poddaję się tak łatwo jak kiedyś. Nie boję się już tak bardzo jak kiedyś, ale bardzo się zmieniłam. Ostatnio kłóciłam się z koleżanką. Ona nie toleruje kłamstwa, a ja prawie na każdym kroku ją okłamuję. Dlaczego? Bo nie potrafię się otworzyć i być taka jak kiedyś. Niby jestem sobą, ale nie taką jak kiedyś. Nie umiem już nikomu zaufać. Znaczy wszystko co mu mówiłam było prawdą, ale czy ja mu ufałam. Nie wiem.

Papa ;**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz