Strony

piątek, 19 grudnia 2014

Piątek, 19, 2014r.

Drogi Pamiętniku!

On dziś znów mi się przyśnił i śni mi się prawie codziennie. Każdy sen z nim jest cudowny. Widok jego pięknych, błękitnych tęczówek… aww! Powinnam już siedzieć w szkole, a jednak piszę posta. Dlaczego? Bo nie poszłam do szkoły. Gdybym poszła to najprawdopodobniej bym go spotkała, a skoro nie, to teraz przez długi czas go nie spotkam. Przez tą przerwę świąteczną. Nigdy nie myślałam, że zakocham się w kimś tak mocno żeby ciągle tylko o nim myśleć. I jeszcze to trwa już trochę długo … Na początku to mnie przerażało, ale z drugiej strony miało zalety, bo tylko dla niego chciałam rano wstawać, ogarnąć się i iść do szkoły. Tylko po to by go spotkać. A teraz coś się zmieniło i jest inaczej. On chyba wie, że go kocham, bo nie zwraca już na mnie uwagi, nie uśmiecha się do mnie … to boli. Jestem zazdrosna, bo mojej koleżanki wcale nie zna, a nie mam pojęcia od kiedy są ze sobą na „Cześć " . Ja  chcę się znów zacząć z nim zadawać, ale naprawdę wątpię czy on by chciał. Moja koleżanka mówi, że ja sobie tak wmawiam, a prawda jest inna. No właśnie. Więc jaka jest prawda? Nie wiem, ale chcę jak najprędzej się dowiedzieć. Wiem, że on mnie nie kocha, nie ma takiej opcji żebyśmy byli razem, ale chciałabym chociaż odnowić tę przyjaźń z dzieciństwa. I to jest moje gwiaDkowe marzenie. Chciałabym dostać tę przyjażń. Mamy jeszcze parę dni do świąt… Może wydarzy się jakiś świąteczny cud? Pfff co ja bredzę. Ale proszę tylko o to … chciałabym dostać tę przyjaźń. Ale czy to się spełni? O matko proszę o to. Przecież to nic nie kosztuje. Nie wiem co mam zrobić żeby to się spełniło, ale błagam no… chcę żeby choć raz spełniło się moje marzenie, znów chcę się poczuć jak najszczęśliwsza osoba na świecie, no proszę chociaż raz! Dbałabym o tę przyjażń jak tylko bym potrafiła i starała się żeby przetrwała jak najdłużej. Proszę… już mnie oczy szczypią. Trzeba się ogarnąć, bo jak ktoś zobaczy, że płakałam, to znów będą teksty typu „ Głupia ryczała " , „ Jaka debilka płakała " , „ No i po chuja płaczesz? " ze strony moich rodziców oraz brata. Oni nic nie rozumieją, a ja nie mam zamiaru im tłumaczyć. Wiadomo czemu, wiadomo po co. Ehh… ale ja tylko o to proszę. Tak bardzo mocno. Błagam… taki prezent na gwiazdkę, który mógłby przetrwać nawet kilka lat. To nie byłaby jakaś rzecz, którą po paru dniach odstawiłabym żeby zakurzyła się w szafce. Dbałabym o tę przyjaźń. Proszę… nie wiem co mam zrobić żeby otrzymać taki prezent… Czy w ogóle na niego zasłużyłam? Wiem, że ostatnio w moim życiu dzieje się wiele złego, a mieć takiego przyjaciela… to bardzo by mi pomogło. Może byłoby mi trudno z tym, że go kocham, ale… to by mi pomogło, to by była miła odskocznia od rzeczywistości, tych wszystkich problemów. Proszę… Naprawdę nie mam pojęcia jak mam się starać, co mam zrobić. Proszę… Proszę tylko o ten jeden, jedyny, najlepszy prezeny jaki kiedykolwiek mogłabym otrzymać. Proszę… Chciałabym mieć kogoś takiego płci przeciwnej, kto może nie odwzajemniałby moich uczuć, ale dbałby, kochał mnie i traktował jak siostrę, czyli tak jak za dawnych czasów. Proszę… Zawsze by był przy mnie gdyby wydarzyło się coś złego, kiedyś zawsze był przy mnie, gdy płakałam. Przytulał, pocieszał… tylko wtedy nie miałam takich problemów jak dziś. Proszę… Nie wiem jak mam prosić o tę jedną, jedyną szansę by móc się z nim zaprzyjaźnić. Proszę… Tak bardzo mi na tym zależy. Proszę… On jest taki kochany, ma takie dobre serce, mieć takiego przyjaciela, to prawdziwy skarb! Proszę… Błagam… Chcę jakoś wyjść z tego doła, a wierzę, że on by może nawet bez świadomości tego pomógł. Proszę… Błagam… Proszę o tego jednego, jedynego, cudownego, wspaniałego przyjaciela, który traktowałby mnie jak siostrę, zawsze był przy mnie, chronił, martwił się o mnie, troszczył, pomagał, żebym mogła pogadać Sobie z nim o wszystkim i o niczym, żeby nigdy nikomu nie wygadał tego co ja mu powiedziałam, żebym mogła mu bezgranicznie zaufać, a on mi. Proszę… Błagam… Płaczę… Jestem bezsilna… Nie mogę nic zrobić… Proszę… Niech moje marzenie się spełni… Może wydarzy się jakiś cud… Czekam… Mam nadzieję, że tych świąt nie będę musiała nazwać zwykłymi i nudnymi, a może nawet najgorszymi… Proszę… Błagam…

1 komentarz:

  1. Miałam takiego wspaniałego przyjaciela. Rok starszy, przystojny - jeden z tych, w którym kochają się wszystkie dziewczyny. Nie wiem dlaczego pocałował akurat mnie. Po tej imprezie, na której mnie pocałował coś się zmieniło. Nie rozmawiał ze mną, pokłóciliśmy się. Później wszystko wróciło do normy.Przed wakacjami bardzo się zmienił, obrażał się o głupoty, olewał innych.Nadal za nim tęsknię.

    OdpowiedzUsuń