A więc zapowiada się kolejna nie przespana noc. Powiem wam coś.
Osoba, która prosi o radę
nie prosi o to by powiedzieć jej to co chciałaby usłyszeć, tylko chce by powiedzieć prawdę.
Prawdę. Bolesną, okrótną, a być może dobrą prawdę . Ważne by prawdę .
Dlatego teraz pamiętajcie nim coś do mnie napiszecie zastanówcię się moment. Chcę słyszeć tylko prawdę nieważne jaka ona jest. Nie chcę być całe życie oszukiwana, nie chcę żyć w kłamstwie, nie chcę żebyście się nade mną litowali… ja Sobie poradzę dajcie mi tylko chwilę. Wszystko jest
' Okej '
Upadnę i podniosę się natychmiast. Dlaczego? Bo ciągle żyję w kłamstwie i myślę, że może jednak w końcu Sobie z nim porozmawiam. Robię to dla niego. Jestem tutaj dla niego. I będę dopóki nie okaże się, że on mnie nie lubi, nie chce mnie znać i w ogóle. A ja nie wiem czy kiedyś się tego dowiem, bo jestem takim tchórzem. Nie rozumiem już sama Siebie. Chcę jakoś to wszystko ułożyć, ale potrafię sprawić, że tylko w sekundach będzie okej. To wszystko tak bardzo mnie stresuje. Wiem, że to szkodzi mojemu zdrowiu… tak w ogóle, to mam jakieś problemy z sercem… chyba czy coś. A to chyba może być powiązane z tym ciągłym stresem. Ehh taka cena… tylko niszczę Siebie. A moja psychika to już normalnie całkowicie jest zniszczona nie ma tam czego szukać. Nie umiem już nawet nikomu zaufać, nie ma nawey jednej osoby, która wie o mnie dosłownie wszystko. Chyba już nawet raz tutaj o tym wspominała. Kurcze nie potrafię tak żyć. Nigdy nie jest ok. Może jakiś czas było… ale tak naprawdę nigdy nie jest. A to ciągle pisanie, że nie jest dobrze, bo coś tam i tłumaczenie się źle działa na moją psychikę. Dlatego nauczyłam się przez parę dni, że jednak lepiej napisać
„ jest dobrze "
A jeśli komuś naprawdę zależy, to on zacznie się dopytywać, a jeśli to widzi to wie, że kłamię. Ale jednak miałam jakąś satysfakcję gdy ktoś mi współczuł gdy pisałam o tym wszystkim, a teraz tak nie jest. Lepiej napisać, że jest ok i tłumić to wszystko w Sobie albo o niektórych rzeczach mogę wspomnieć tutaj na blogu. Ale nie mogę pisać tu o wszystkim, bo jeżeli dowie się o tym ktoś z reala to będzie już po mnie. Ale przecież i tak nie mam już nic do stracenia, bo dla innych pokazałam się z najgorszej strony i nikt mnie już prawie nie lubi. Nie mam siły już pisać. To będzie ciężka noc .
Chcialabym Ci jakos pomoc
OdpowiedzUsuń