Jezuuu dawno mnie tutaj nie było. Czytałam właśnie te wszystkie moje wpisy. Podniosły mnie one na duchu. Strasznie się zmieniłam od czasu ostatniego wpisu. Ale się staram i raz jest lepiej, a raz gorzej. Niestety… zrobiłam coś okropnego i będę żałować tego do końca życia.
Człowiek nie jest robotem, który skonstruowany jest pod każdym względem perfekcyjnie do wykonywania swojego zadania
Człowiek to osoba, która robiąc błędy zdobywa doświadczenie.
Jestem chora, ale już jutro muszę iść do szkoły. Jutro mam lekcje koło niego … no właśnie. W moim życiu znalazło się dwóch chłopaków, którzy są dla mnie bardzo ważni, ale ja dla nich nie bardzo. Moja koleżanka ma jutro z nim o mnie pogadać, o tym czemu mnie ignoruje, unika i ucieka przede mną w szkole, ale ja wiem, że nie będzie chciał z nią o tym rozmawiać. On …
Chciałabym wrócić do czasu kiedy pierwszy raz z nim pisałam. Od jakiegoś roku gadamy do Siebie „ Cześć " , a znamy się jakieś 2-3 miesiące. On jest wyjątkowym chłopakiem. Nie jest taki jak ci wszyscy. Może, aż tak dużo o nim nie wiem, ale wiem to, że on nie jest taki jak ci wzyscy, chamscy chłopacy.
Jednak po tym jak wyznałam mu miłość, to nie odzywa się do mnie już ponad miesiąc. Ja ciągle do niego pisałam i znaczy on odpisywał pare razy. Ostatni raz pisałam z nim dokładnie dwa tygodnie temu we wtorek.
Nie pytam dlaczego ci których kochamy najbardziej najbardziej nas ranią. Pytam dlaczego kochamy mimo tego iż jesteśmy ranieni. Na tym polega prawdziwa miłość. Prawdziwa, ale niestety nieodwzajemniona.
Bóg dał nam uczucia po to byśmy mogli darzyć nimi innych. Dlaczego jednak inni wykorzystują je by ranić?
Tego nie zrozumiem nigdy. Zastanawiam się czemu są ludzie, którzy kochają, mocno i szczerze. Ale są też tacy którzy potrafią obdarzyć nas czystą nienawiścią, czasem mawet nie wiemy czym zawiniliśmy…
Siedzę tak na kanapie i zastanawiam się co będzie jutro, ale co będzie jutro? Nic. Nawet jeśli ona z nim porozmawia, to nic nie zmieni. Ale nadal mam nadzieję. To chyba normalne.
Każdy człowiek ma nadzieję schowanę gdzieś bardzo głęboko, gdzie czuje się bezpeczna. Ona nigdy nas nie zostawi. Ale my czasem o niej zapominamy.
Papa ;**
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz