Strony

środa, 17 grudnia 2014

Wpis 35

Jejku dziś byla wigilia! Mieliśmy,tylko dwie lekcje, bo mieliśmy być zwolnieni z ostatniej, bo pani nie było, ale dyrek nie pozwolił i mieliśmy lekcje z IIf. Ja na wigilię dostałam prezent od wychowawczyni. Kupiła mi drogi długopis, ptasie mleczko i dwie bransoletki. Jedną niechcący moja kol rozwaliła mi na religii. I wszyscy zaczęli na mnie krzyczeć żebym to zbierała, a ja udawałam, że nie slyszę i podeszła do nas dziewczyna z IIkl. i rzuciła w moją kol tymi koralikami z bransoletki. O ogólnie później wszyscy się nimi rzucali haha. I oglądaliśmy dziś egzorcyzmy i to dziwne, bo zamiast się bać to my co chwila się śmieliśmy. A jeszcze rozmawiałam dziś z moją koleżanką o moim ptzyjacielu z dzieciństwa, w którym teraz się poskochuję, a ona się z nim zadaje, bo ona jest harcerką i on też. No i moja kol powiedziała jej, że ja go kocham, ale w sumie… ona jest spoko i raczej nikomu o tym nie powie. Oby jemu tylko nie powiedziała, bo to normalnie… ale nie sądzę żeby to zrobiła, ona taka nie jest. I do teraz się tym jaram, nie wiem czemu haha. No przecież ona mogłaby na nowo poznać nas ze sobą… ale w to wtątpię. Co ja Sobie wyobrażam. Ehh… nie mam pojęcia jak ja przeżyję przerwę świąteczną. Najprawdopodobniej ani razu go nie spotkam…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz